Call: 0123456789 | Email: info@example.com

Najgorsze błędy, które można popełnić, pisząc list motywacyjny


 

Wiesz już, co to jest list motywacyjny i jak go napisać. Czas więc, byś poznał listę możliwie najgorszych, popełnianych podczas jego pisania błędów. Nie chcesz popełnić gafy, która już na samym początku może Cię zdyskwalifikować ze starań u upragnione stanowisko? Czytaj dalej.

 

1. Zbyt lakoniczne ujęcie treści.

Możesz być osobą mało doświadczoną, lub zupełnie nie posiadać doświadczenia, to fakt. Jednak nie zwalnia Cię to z obowiązku napisania naprawdę dobrego listu motywacyjnego. Musisz się postarać. Koniec, kropka. Tak, jak na maturze, konieczna będzie dolna granica 200-250 słów. Powinieneś wykorzystać to na jak najlepsze przedstawienie swojej kandydatury.

 

2. Przesadzanie.

I to grube… Nie ma nic lepszego na wywołanie pobłażliwego uśmiechu rekrutera, niż nadmierne wychwalanie swojej osoby. Bądźmy szczerzy, nie ma ludzi tak idealnych, tak wspaniałomyślnych i tak niesamowicie zdolnych w każdej możliwej dziedzinie, jak niektórzy opisują samych siebie. Czasem lepiej przyznać się do nieznajomości jakiegoś działu, ale podkreślić równocześnie, że podejmuje się działania ku rozwinięciu swoich umiejętności w danej tematyce. Wyjątek w tym przypadku stanowi nieznajomość rzeczy ściśle związanych z danym stanowiskiem, ale wtedy też nie ma sensu staranie się o taką posadę.

 

3. Skopiowanie wzorca listu motywacyjnego z internetu.

Chcesz się wykazać kreatywnością? W takim razie nie ma drogi na skróty. To nie jest tak, że wystukasz w wyszukiwarce wzór listu motywacyjnego, skopiujesz, zmienisz dane i podpiszesz się. Jeżeli naprawdę zależy Ci na pracy, to błagam, nie rób tego! Ileż to razy biedny rekruter musi czytać słowo w słowo, jeden i ten sam tekst i nie ma później żadnego odniesienia ani sposobu, aby wybrać tego najodpowiedniejszego kandydata. Wyróżnij się. Nie wpisuj oklepanych formułek, bo tak może każdy i niestety większość z tego korzysta. Bądź świadomym człowiekiem, działaj na swoją korzyść. Postaraj się o oryginalność, a to na pewno zaprocentuje.

 

4. Brak poprawności językowej, ortograficznej i interpunkcyjnej.

O ile brak przecinka można jeszcze czasem wybaczyć, to pozostałe błędy będą kopaniem dołków pod samym sobą. Jeżeli treść listu jest niespójna, bez jakiegokolwiek ładu, to nie dość, że ciężko się to czyta, to jeszcze trudniej jest to zrozumieć. Literówki także nie powinny mieć miejsca w Twoim liście motywacyjnym, bo nieraz mogą nieźle namieszać, a czasami zupełnie zmienić sens zdania. Brak kropek, zdanie o długości całego akapitu (jeszcze bez ani jednego przecinka), nie wspominając już o rażących błędach ortograficznych – to właśnie stawia Cię w świetle niekompetencji, czego na pewno nie chcesz. Od razu tłumaczę, nie każdy musi posiadać umiejętności typowo polonistyczne i nie każdy musi umieć napisać uporządkowany tekst. Jeżeli jednak naprawdę zależy Ci na konkretnym stanowisku, powinieneś o to zadbać. Zawsze drobnej korekty może dokonać jakiś znajomy, który odnajduje się w tym temacie. A jeśli nie, to internet jest pełen ofert osób, które zajmują się takimi rzeczami. Czasami warto trochę pokombinować.

 

5. Nieprzejrzystość i nieczytelność tekstu.

Kolejny błąd. Tym razem spowodowany zbyt dużym okazaniem kreatywności. A w takich typu rzeczach nie należy popadać w ekstrema. Jeżeli zamarzy Ci się wprowadzenie kilku typów czcionek, uraczonych dodatkowo paletą barw, to najlepiej usiądź i przemyśl sprawę jeszcze raz. W żadnym, ale to żadnym przypadku nie będzie to dobre rozwiązanie. Treść listu motywacyjnego powinna być jak najbardziej przejrzysta i czytelna. Od tego nie ma żadnych odwołań, tak po prostu jest.

 

6. Prośby, błagania i apele.

Nie pokazuj, że jesteś osobą niesamowicie zdesperowaną (nawet jeżeli tak jest). Zbytnie wychwalanie i ukłony w stronę firmy, do której aplikujesz nie zapewnią Ci stanowiska. Wszelkiego rodzaju prośby, uniżenia i opisywanie trudnej sytuacji rodzinnej mogą mieć efekt odwrotny od oczekiwanego. Zamiast zachęcić możesz zniechęcić do siebie rekrutera, a wtedy już na pewno możesz zapomnieć o posadzie. Nie ważne, jak le działoby się w Twoim życiu, zawsze pamiętaj o godności, bo to ona jest naprawdę w cenie.

7. Błędy w nazwie firmy.

Najgorszym błędem, jaki można popełnić, jest literówka w nazwie firmy lub całkowite przekręcenie jej nazwy. Jeszcze gorzej sprawa się ma, jeżeli wyśle się list motywacyjny nie do tej firmy, do której się powinno, a w treści listu znajdzie się nie dość, że doświadczenie z zupełnie innej branży, to jeszcze adres i nazwa innej firmy. Wtedy już z pewnością możesz pożegnać się ze stanowiskiem, na które kandydowałeś. Dlatego błagam, zawsze sprawdzaj co i do kogo wysyłasz, nie tylko w sprawach pracy.

 

Te błędy mogą zdyskwalifikować Cię z otrzymania zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną, Pamiętaj, by unikać ich popełniania. Szczególnie, jeżeli naprawdę zależy Ci na danym stanowisku.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *